LEGENDA I WIDOKI
Legenda o Macosze i jej dwa mostki widokowe
Dlaczego morawski lej krasowy nosi imię macochy, jaka stara ludowa opowieść się za tym kryje i jak górna oraz dolna platforma ukazują przepaść z obu końców.
Check dates and availability ↗Nazwa oznaczająca „macochę”
„Macocha” to czeskie słowo oznaczające macochę, a przepaść nosi tę nazwę nie ze względu na jakikolwiek termin geologiczny, lecz dzięki starej lokalnej legendzie. To, że ogromny naturalny lej krasowy nazwano imieniem postaci rodzinnej, wiele mówi o tym, jak miejsce to było rozumiane przez pokolenia — nie tylko jako forma terenu, ale jako sceneria opowieści przekazywanej z ust do ust i wciąż na nowo opowiadanej. Nazwa jest dziś nierozerwalnie związana z tym miejscem: widnieje na każdym znaku i w każdej gawędzie przewodnika, a ludowa baśń jest przywoływana na krawędzi przepaści obok naukowego wyjaśnienia, jak doszło do zapadnięcia się jamy. Niewiele formacji przyrodniczych nosi swój folklor tak jawnie na wierzchu, i to właśnie w dużej mierze sprawia, że przepaść tak mocno zapada w wyobraźnię.
Ludowa opowieść opowiedziana łagodnie
Legenda, w wersji najczęściej przytaczanej, opowiada o macosze, która nie znosiła pasierba i pragnąc, by własne dziecko odziedziczyło majątek, miała wrzucić chłopca do przepaści. W zwykłej wersji chłopiec ocala — zawisa na półce skalnej lub w gałęziach, a ratują go wieśniacy, którzy następnie zwracają się przeciwko macosze i wtrącają ją w otchłań. Jak wszystkie baśnie ludowe, opowieść ta występuje w wielu wariantach i należy ją traktować jako legendę, a nie historię: to opowieść, która wyrosła wokół przerażającego miejsca, by je objaśnić i oswoić. I właśnie taka jest jej funkcja. Dziura w leśnym podłożu o głębokości 138 metrów domaga się opowieści, a ta właśnie się przyjęła, nadając przepaści imię i dreszcz narracji, na którym przewodnicy grają do dziś.
Górna platforma widokowa
Są dwa sposoby, by spojrzeć na przepaść, i trudno o bardziej odmienne wrażenia. Górny punkt widokowy leży na krawędzi, tuż przy górnej granicy leja, i oferuje rozległy, zapierający dech w piersiach widok prosto w głąb zielono-czarnych czeluści — klasyczne zdjęcie Macochy, z samymi pionowymi ścianami i odległym dnem. Dotarcie tam z doliny Skalní Mlýn to część logistyki dnia: w zależności od pory roku można wjechać kolejką linową, pociągiem drogowym lub dojść pieszo oznakowaną leśną ścieżką. Stojąc przy ogrodzonej krawędzi i patrząc około 138 metrów w dół na wodę u podstawy, przeżywa się to, po co przyjeżdża większość gości. Skala tego miejsca uderza w jednym, lekko niepokojącym spojrzeniu.
Dolna platforma widokowa
Drugi punkt widokowy działa w odwrotną stronę. Dolna platforma znajduje się blisko dna przepaści, a prowadzi do niej osobna, krótka trasa jaskiniowa, nie zaś ścieżka wzdłuż krawędzi. Stąd patrzy się w górę, a nie w dół — na ściany wznoszące się wokół ciebie i postrzępiony krąg światła dziennego wysoko nad głową. To zupełnie inne doznanie: zamiast ekspozycji krawędzi dostajesz zamknięcie dna, stojąc blisko miejsca, gdzie u podnóża płynie rzeka Punkva. Widok przepaści od dołu czyni jej głębię namacalną w sposób, na jaki nie pozwala spojrzenie z góry, bo doświadczasz wysokości jako czegoś, co góruje nad tobą. Obie platformy to nie alternatywy, lecz dwie połowy jednego obrazu.
Dlaczego warto zobaczyć obie
Jeśli pozwala na to plan podróży, obejrzenie przepaści zarówno z górnej krawędzi, jak i z dolnej platformy to jedyny naprawdę najlepszy sposób, by pojąć jej ogrom. Z góry dostrzegasz głębię; z dołu – ściany; dopiero razem dają pełny, trójwymiarowy obraz zapadliska o głębokości 138 metrów w leśnym podłożu. Nie każda trasa ani bilet obejmuje oba punkty widokowe, a dostęp do górnej krawędzi zależy w szczególności od pory roku oraz od tego, czy kursuje kolejka linowa lub drogowy pociąg turystyczny, więc warto sprawdzić, co dokładnie obejmuje dana wycieczka lub wizyta. Tam, gdzie to możliwe, takie zestawienie zamienia przepaść z efektownego zdjęcia w coś, co naprawdę zmierzyłeś własnymi oczami – od góry do dołu.