← Macocha Abyss i Jaskinie Punkvy guide

GEOLOGIA

Jak powstały Macocha Abyss i Jaskinie Punkvy

Historia stojąca za 138-metrowym zapadliskiem Moraw: jak lekko kwaśna woda, wapień osadzony w tropikalnym morzu i zawalony strop jaskini go stworzyły.

Check dates and availability ↗

Wszystko zaczyna się od starożytnego morza

Na długo zanim powstała przepaść, w którą można dziś spojrzeć, rozciągało się tu ciepłe, płytkie morze. Wapienie Morawskiego Krasu powstały jako osad morski w dewonie, setki milionów lat temu — to ściśnięte szczątki koralowców, muszli i wapiennego mułu z tropikalnego morza, które niegdyś pokrywało ten region. To pochodzenie ma znaczenie, ponieważ wapień ma jedną właściwość, która przesądza o wszystkim, co tu zobaczysz: rozpuszcza się. Skała, która cicho formowała się na dnie morskim, przez ogromne okresy czasu stała się surowcem dla jednego z największych systemów jaskiń w Europie Środkowej. Wszystko, co widzisz w Punkvie — komory, korytarze rzeczne, sama przepaść — to długotrwały efekt wody, która cierpliwie pracowała nad kamieniem, nigdy nie będącym naprawdę wiecznym.

Woda, która drąży skałę

Krajobrazy krasowe powstają, ponieważ woda deszczowa jest lekko kwaśna. Spadając i przesączając się przez glebę, woda pochłania dwutlenek węgla i staje się słabym kwasem węglowym — wystarczająco mocnym, przy odpowiedniej ilości czasu, aby rozpuścić wapień wzdłuż jego naturalnych spękań i szczelin. Pod ziemią rzeka Punkva i jej dopływy robiły dokładnie to samo, poszerzając mikroskopijne rysy w szczeliny, szczeliny w korytarze, a korytarze w sale, przez które dziś przechodzisz. Naciekowa dekoracja pochodzi z tej samej chemii, tyle że w odwrotnym kierunku: woda niosąca rozpuszczone wapno wypływa do komory wypełnionej powietrzem, uwalnia dwutlenek węgla i pozostawia po sobie ślad kalcytu. Stalaktyty opadające z sufitu i stalagmity wznoszące się z podłogi to powolne, kropla po kropli, rozliczenie tej wymiany — szacunkowo przyrastające zaledwie o ułamek milimetra rocznie.

Kiedy dach się zapada

Macocha to szczególny rodzaj formacji geologicznej — zapadlisko, a nie kanion wyrzeźbiony przez erozję z góry. Zwykłe wyjaśnienie brzmi następująco: przez bardzo długi czas rzeka Punkva drążyła pod ziemią ogromną komorę. W końcu skalny strop rozpięty nad tą pustką nie był w stanie utrzymać własnego ciężaru i zapadł się, otwierając grunt ku niebu i pozostawiając stromościenną studnię tam, gdzie niegdyś znajdowała się jaskinia. Dlatego właśnie Macocha wygląda tak, jak wygląda: niemal pionowe ściany, dno usłane rumowiskiem i rzeka wciąż płynąca na samym dole, kontynuująca dzieło, które zapoczątkowało cały proces. Geolodzy czasem opisują ją jako „okno światła" — otwór, który zapadlisko przebiło w dół do aktywnego systemu jaskiń, a nie dolinę utworzoną przez erozję powierzchniową.

Krajobraz ukształtowany od podstaw

To, co wyróżnia kraj krasowy, to fakt, że większość jego dramaturgii jest ukryta. Na powierzchni dostrzegasz leje krasowe, znikające strumienie i suche doliny; prawdziwa architektura kryje się pod ziemią, gdzie woda toruje sobie drogę przez skałę w sposób, który nie odpowiada temu, co widać na wzgórzach. Rzeka Punkva pokazuje to doskonale: płynie na powierzchni, znika w wapieniu, przeciska się przez kilometry jaskiń, w tym przez dno przepaści, by ponownie wypłynąć w dolnym biegu. Rzeki zachowujące się w ten sposób — znikające i wypływające, spędzające część swojego biegu w ciemności — to znak dojrzałego krasu. Morawski Kras kształtowany jest w ten sposób od bardzo dawna, dlatego też na stosunkowo niewielkim obszarze wapiennym znajduje się w nim ponad tysiąc udokumentowanych jaskiń.

Wciąż w trakcie realizacji

Kusza myśl, by uznać przepaść i jaskinie za dzieło skończone, lecz procesy, które je ukształtowały, nigdy nie ustały. Woda wciąż kapie, formacje wciąż rosną o niedostrzegalne ułamki, a rzeka Punkva wciąż płynie przez system, rozpuszczając i osadzając po drodze. Nurkowie i speleolodzy zbadali zalane korytarze znacznie poniżej widocznego jeziora na dnie przepaści, co przypomina, że system ciągnie się w głąb dalej, niż sięga wzrok zwiedzających. W ludzkiej skali czasu nic się nie zmienia; w geologicznej – jaskinie są żywym krajobrazem w pół zdania. To właśnie sprawia, że stanie na krawędzi tak porusza – patrzysz nie na pomnik, lecz na trwające wydarzenie, które rozwijało się na długo przed tym, zanim ktokolwiek znalazł się tu, by je nazwać.

Check dates and availability ↗
Check dates and availability